sobota, 12 sierpnia 2017

O darmowym zbawieniu - czyli o herezji zwodzicieli

Często można usłyszeć hasła różnych "zwodzi cieli"  którzy mówią rzeczy typu darmowe zbawienie dla wszystkich, i różne zwodnicze hasła, tak naprawdę odbiegające od Ewangelii.
Zbawienie dla wszystkich i za darmo, takie hasło działają na zasadzie reklamy aby przyciągnąć innych do swoich heretyckich Nauk.

No i tak już jest, że ludzie nieświadomi podążają za takimi hasłami, i za tymi co sieją taki zamęt.  Gdy słyszę taki slogan, zbawienie za darmo dla wszystkich, po tym aż mi się ciśnie na usta aby zadać pytanie jak za darmo? skoro w Ewangelii jest napisane o nabyciu drogocenną krwią Chrystusa, a więc  pytam, i pytanie kieruję do wszystkich takich zwodzi cieli, jak można tak bluźnić Bogu? mówiąc o darmowych zbawieniach,  które można  niby nabyć za zerową wartość czyli za darmo, skoro cenna otrzymania zbawienia równa się zapłacie drogocenną krwią Chrystusa.

A tym który odkupił wielu i umarł za Wszystkich jest Jezus Chrystus.  I niestety, są ludzie którzy nauczają o zwodniczym haśle darmowe zbawienie dla wszystkich i chcą dysponować "odkupieniem Jezusa -  czyli w pewnym sensie własnością nabytą przez Samego Chrystusa"-  często Ci sami ludzie dyktują warunki, typu zbawienie za darmo dla wszystkich, prowadząc innych ślepych na zatracenie, ściągając na Siebie Samych Potępienie.

Czyli w pewnym sensie chcą prosperować "nabytkiem Jezusa" - odkupieniem wielu,   chcąc sprzedawać je za wartość 0. Widzę analogie do Czasów Średniowiecza, kiedy to niestety ludzie będący wysoko w hierarchii w Kościele Katolickim chcieli prosperować tym nabytkiem ale za określona wartość pieniędzy, a współcześnie wartość tego nabytku wśród takich zwodniczych nauczycieli wynosi 0.  Którzy głoszą, że zbawienie za darmo dotyczy wszystkich.

No i głownie dotyczy to fałszywych nauczyli będących w rożnych denominacjach Kościoła Katolickiego. W Ewangelii nie jest napisane,  o darmowym zbawieniu wszystkich, a dokładnie o Odkupieniu Wielu osób przez Chrystusa, czyli porównując do pojęcia wszystkich, no to jakieś tam garstki, lub określonej liczby osób. A więc wzmianka o darmowym zbawieniu - które dotyczy określonej grupy osób jest skierowana do tej grupy osób a nie do wszystkich, jak wedle tych zwodniczych Nauk.

Jezus Chrystus który odkupił Wielu, miedzy innymi Piotra, założył na Nim Swój Kościół
(aktualnie jest to Kościół Rzymsko-Katolicki)
Piotr został odkupiony i nadana mu została władza do Odpuszczania Grzechów, zatrzymywania grzechów, czyli jednym słowem w jakiś stopniu  zbawienie ludzi, którzy słuchali Piotra  zależało od Tego czy przyjmują Naukę Piotra- o Jezusie Chrystusie.

 No I aktualnie Kościół Rzymsko- Katolicki jest taką kontynuacją działalności Piotra,  gdyż księża Mają Moc do Odpuszczania Grzechów w Imię Jezusa, i Kościół Rzymsko-Katolicki nakłada warunki konieczne do zbawienia i są nimi uczestnictwo obowiązkowe w każdej Mszy Niedzielnej i w Obowiązkowe Święta, i czynny udział w Sakramentach(Eucharystia) itd, to są dwa konieczne warunki.  Pomijam blednę stwierdzenie że Wszyscy będący w Kościele Katolickim i wypełniający te Warunki w KK po śmierci pójdą do Nieba.  Więc jeżeli ktoś wypełnia warunki, które nadaje Kościół Piotrowy ale nie uwierzył w Chrystusa, (nowe narodzenie i tak dalej) no to i tak już został osądzony, więc Kościół Katolicki przyczynia się do zbawienia ludzi, a nie jest gwarantem że 100 procent ludzi należących do tego tego Kościoła, po śmierci będą w Raju.

Dlatego niestety są takie czasy że do Kościoła przedostało się wiele nieprawidłowości i ludzi którzy działają na szkodę Kościoła Katolickiego, trzeba mieć łeb na karku i szukać co jest prawdą a co nie. Jakie kulty są prawdziwe a jakie fałszywe i wiele innych. Ale ludziom się nie chce, i odnoszę wrażenie że w ogrom Osób którzy należą do Kościoła Katolickiego i czynnie biorą w nim udział, wierzą wtedy, kiedy są w Niedziele w Kościele, wyjdą z Kościoła i  na tym się kończy ten temat.

Wiec jeżeli chodzi o Kościół Katolicki w jakimś stopniu- mniejszym czy większym przyczynia się do zbawienia innych, gdyż jest to Kościół Chrystusowy, pochodzący od Piotra, na którym Sam Chrystus zbudował swój Kościół Rzymsko-Katolicki. A więc zbawienie wielu ludzi należących do tego Kościoła zależy od tego czy spełniają takie warunki, które nadaje Kościół a nie na założeniu darmowe zbawienie dla wszystkich.

I często zwodzi ciele nie należą do własnie tego Kościoła Piotrowego,  i rożnymi takimi hasłami zbawienie darmowe dla wszystkich - zwodzą innych.

poniedziałek, 31 lipca 2017

O Kościele i o "trój jedyności" Boga

Ja wierzę w to że Jedynym Autentycznym Kościołem założonym przez Chrystusa, przy udziale Piotra jest Kościół Rzymsko- Katolicki. Jeżeli chodzi o inne wyznania Chrześcijańskie wywodzące się z  tego Kościoła zapoczątkowane w Kościele Katolickim  "urodziły się przez ludzi którzy byli w tym Kościele Rzymsko-Katolickim" ale skoro to ludzie będącymi wpierw w tym Kościele " je zrodzili" mógłbym uznać  że zrodzili "coś" swojego, opartego na Kościele Katolickim to sam ten fakt, w mojej opinii pozbawia te Kościoły autentyczności. Oczywiście to jest moja osobista opinia.

A sama moja postawa wobec ludzi którzy nalezą do innych Kościolów jest obojętna.
Może powinien zacząć walczyć z  Nauką innych denominacji Kościoła Katolickiego skoro nauka wielu z tych wspólnot lub Kościołów w dużej mierze opiera się na "zwalczaniu" Kościoła Katolickiego. Ale taka postawa zwalczania siebie nawzajem,  byłaby anty Chrześcijańska, typu oko za oko, a więc tak o to - jestem sobie w tej społeczności, w tym Kościele który opluwany jest między innymi przez ludzi którzy nie chodzą do Kościoła, i miedzy innymi przez ludzi którzy są w tych innych odłamach.

A skoro jestem w tym  Kościele to w tym wpisie napiszę o rzeczach których nie jestem wstanie zrozumieć w Kościele Katolickim i z nimi się nie zgadzam.
 Sam Kościół Katolicki w sobie jest to cudowny, piękne miejsce w którym ludzie "jakby spotykali się na ostatniej wieczerzy" i żywią się prawdziwym pokarmem, czyli Ciałem Chrystusa wydanym za Okup, na przebłaganie grzechów.

Przy czym, nie którzy blednie interpretują spożywanie Ciała Chrystusa w Kościele Katolickim.
Gdyż spożywanie Ciała Chrystusa czyli przyjmowanie Eucharystii nie jest spożywaniem ofiary składanej na ołtarzu na przebłaganie grzechów tylko jest spożywaniem Ofiary czyli Ciała Chrystusa dla upamiętnia Ofiary która dokonała się na Golgocie.  A więc Kościół Rzymsko Katolicki jest w mojej opinii - zmaterializowaniem  się słów Jezusa Chrystusa czyńcie to na moją pamiątkę.

Oczywiście jak pisałem ten wpis to wpadł mi pomysł na taką definicje aby  mniej więcej bardziej przybliżyć czytelnikom to co tutaj próbuje przekazać w tym wpisie.

Ale w  tej społeczności Katolickiej byli i są różni ludzie. I tacy ludzie  niestety czesto zostają wynoszeni na Ołtarze i są to ludzie którzy dorzucają swoje  własne cegły w budowaniu tej społeczności. I te ich własne cegły powodują często niszczenie jej.

Podejrzewam że stąd w Kościele Katolickim spotykam się z rzeczami którymi się nie zgadzam. I które mnie irytują. I uważam że są herezjami. A mianowicie jedną z takich rzeczy która mnie irytuję i nie zgadzam się jest  zdefiniowanie przez ludzi  Boga jako "Bóg W Trójcy Świętej Jedyny".

Jak słyszę takie określenie,  i widzę to jak nie którzy tak bardzo wierzą w takiego Boga czyli Boga w Trójcy Świętej Jedynego mam ochotę zadać im  pytanie, które brzmiały by tak

Skoro wierzysz w Boga w Trójcy Świętej Jedynego, to czy Trójca Święta jest Jedynym Bogiem?

I tutaj pojawia się zaprzeczenie no bo chyba jest różnica miedzy Bogiem w Trójcy Świętej Jedynym a Bogiem który jest po prostu Trójcą Świętą.  Jak widać wielu ludzi samych sobie zaprzecza.

Są litanie w których wypowiadane jest w modlitwie Trójco Święta Jedyny Boże zmiłuj się nad Nami,
i taką litanie prowadzi ksiądz który na na tej samej Mszy w kazaniu mówi o Bogu w Trójcy Świętej Jedynym. To w końcu w jakiego Boga taki ksiądz wierzy?

 W Boga który jest Trójcą Święta? czy w Boga który jest w Trójcy Świętej? I Trójce
Świętą pozbawia Boskości bo według Niego Bóg jest Trójcy Świętej. A nie jest Trójcą Świętą.
A skoro tak,  to czemu modli się litanią w której padają słowa Trójco Święta Jedyny Boże.
Skoro według Niego - Bóg jest w Trójcy Świętej Jedyny?

Ale na szczęście zanim powstały niestety takie skomplikowane terminologie, definiujące "rożnych bogów" wprowadzające niektórych w błędy skoro definiują to jaki jest Bóg i (niestety zostały zatwierdzone przez Kościół) to w III wieku (albo wcześniej albo później ale coś około III wieku bo daty nie pamiętam), zanim powstały odłamy, denominacje i różne skomplikowane formuły teologiczne - została zatwierdzona przez Kościół Katolicki Wersja Credo - czyli Wyznanie Wiary, tak to jest te wyznanie Wiary z III wieku które się wyznaje podczas każdej Mszy Świętej.
Te wyznanie idealnie definiuje Boga. I o to fragment:

"Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało (...)
 (...) Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi. Który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę który mówił przez Proroków. Wierzę w jeden, Święty, powszechny i apostolski Kościół. Wyznaję jeden chrzest na odpuszczenie grzechów. I oczekuję wskrzeszenia umarłych. I życia wiecznego w przyszłym świecie. Amen.

Na szczęście spośród przeplatania wykluczającym siebie samych pojęć i rożnych rzeczy w Kościele i wprowadzonych zmian i rożnych "heretyckich kultów"  lub pojęć które same sobą się zaprzeczają. istnieje to wyznanie Credo które jest podstawią Katolicyzmu i na szczęście nie zmienione zanim dopuszczono do niszczenia Wiary- powiedziałbym nie którymi terminami teologicznymi.
I rożnym postrzeganiem Boga przez różnych poszczególnych ludzi.

Ja będąc w Kościele sprzeciwiam się np: teologi trynitarnej czyli według mnie bałwochwalczą, heretycką Wiarą w Boga Trój-jedynego który  według niej - jest 3 Razy Jedyny. A opieram się w dużej mierze wyłącznie na Credo.

Według teologi trynitarnej, którą odrzucam,  mam wierzyć w Trój-jedynego Boga?
Czyli Bóg Jedyny według tej teologii jest 3-krotnie Jedyny?

Mam wierzyć w Boga? który jest 3 razy Jedyny?
to jak chce się modlić do Boga to mam 3 razy się modlić? skoro jest 3 razy Jedyny?
aby nie pominąć żadnego  Boga Jedynego ? Skoro według teologi trynitarnej Bóg jest Trój-jedyny.

W tym samym zagadnieniu teologicznym jest zawarta inne postrzeganie Boga które
zaprzecza wyżej napisanemu zagadnieniu a mianowicie:

Bóg w Trójcy Świętej Jedyny  czyli Bóg jest w Trójcy Świętej Jedyny?
Czyli Trójca Święta nie jest Bogiem skoro w Niej umieszczony jest Bóg?
No chyba że wyznawcy Boga w Trójcy Świętej Jedynego wierzą w takiego  Boga
 - Boga umieszcza się w Trójcy Świętej i oddaje się temu Bogu umieszczonemu W Trójcy Świętej Jedynej cześć.

A może prawda jest taka że Trzy Odrębne Osoby Boskie to Jedyny Bóg? I żaden Bóg umieszczony  w Trzech Osobach Boskich nie istnieje, bo Te Trzy Odrębne Osoby są Jedynym Bogiem?
I nie ma Boga w Trójcy Świętej Jedynego?

Dlatego dla ludzi którzy poszukują wciąż Boga albo szukają drogi do Nieba, stworzyłem
własną "formułę" w jakiś sposób definiującą Boga ale opartą w dużej mierze na teologi sprzed III wieku, przynajmniej tak doczytałem.
Jeden Bóg - Jedna Natura, Trzy Odrębne Osoby Boskie.

Jestem przekonany że właśnie takie definiowanie Boga, chociaż nie znam się na teologi ale na pewno nie wprowadza w błąd i jest prawdziwe. I  pomaga w poszukiwaniu drogi do Nieba.

Warto mieć je na uwadze i należało by odrzucić Trój-jedyność Boga, lub "Boga w Trój jedynym Bogu, skoro Ci sami ludzie uważają że Trójca Święta jest Jedynym Bogiem.

I przyjąć :
Jeden Bóg - Jedna Natura, Trzy Odrębne Osoby Boskie.

Czyżby Wiara Katolicki nie powinna być wiarą w Jedynego Boga, a nie wiarą w "boga sformowanego przez skomplikowane pojęcia w których się Trój-dzieli Boga lub Boga umieszcza się w Trójcy Świętej  i inne podobne?

Myślę że ważnym krokiem w poszukiwaniu drogi do Nieba jest pozbawienie siebie samego mądrości-   wprowadzonych przez ludzi którzy do Kościoła wprowadzili niektóre teologiczne formuły  które same sobie zaprzeczają. I zamiast definiować Boga w prosty sposób ale zrozumiały dosyć dla człowieka, i moim zdaniem wprowadzają w skomplikowane sposoby postrzegania Boga w których najwidoczniej ludzie nawet nie rozumieją, skoro dopuszczają do Siebie zaprzeczenie w jednym zdefiniowaniu Boga. I najwidoczniej "oddają różnym bogom cześć" a przecież istnieje tylko Jeden Bóg.

Takie duże różnice między postrzeganiem Boga  jeżeli wpierw definiuję się Go jako Trój-jedynego a potem Boga umieszcza w Trójcy Świętej Jedynym - Bóg w Trójcy Świętej Jedynym a potem Jedynego Boga nazywa się Trójcą Świętą? moim zdaniem wprowadzają zamęt.

I nie pozwolę sobie na to aby moje postrzeganie Boga miało zależeć od tego, w jaki sposób dany ksiądz w danym momencie definiuje Boga. Dlatego warto zapamiętać tą formułę Jeden Bóg - Jedna Natura, Trzy Odrębne Osoby.

Gdyż jak widać  Wiara w Jednego Boga w trzech odrębnych Osobach
nie wystarczyła teologom na przestrzeni wieków, i zdefiniowali różnie Boga, jak widać wprowadzając zamęt.

sobota, 15 lipca 2017

O "Dobrym"



W dzisiejszym wpisie zajmę się jedną odpowiedzią Pana Jezusa, która świadczy o tym że Syn Boży jest Bogiem.  Niektórzy, „mądrzy” znawcy Pisma Świętego w ich artykułach próbowali się mądrzyć że Pan Jezus nie jest Bogiem, że jest tylko Synem Bożym, ale nie Bogiem.
Przytaczali poniższy fragment, aby uargumentować że skoro Jezus powiedział że Sam Bóg jest Dobry, to niby świadczy o tym że Jezus nie jest Bogiem, tylko Synem Bożym, a nie Bogiem.
Moim zdaniem takie argumentowanie jest wyrwane z kontekstu.
Bo większość ludzi którzy podają to za argument to pomijają zwrot „Nauczycielu Dobry” i początek tego fragmentu.

Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» 18 Jezus mu rzekł: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Łk 18

Może jeszcze niektórzy czytelnicy nie rozumieją,
tej odpowiedzi, więc pozwólcie że was naprowadzę:

Ten moment  świadczy o tym, że ten młodzieniec spotkał
Jezusa i nazwał go Dobrym  Nauczycielem.
Czyli łatwo można wywnioskować że porównał Jezusa niczym do innych
nauczycieli. Przecież powiedział Dobry Nauczycielu.
Nazwał go Dobrym spośród innych Nauczycieli z których można wyłonić tego dobrego
,nazwał go Dobrym –  co odnosiło się  pod kątem do Innych Nauczycieli. 

„Czemu nazywasz Mnie dobrym"?(ewidentnie ja tutaj widzę porównanie Jezusa przez tego Młodzieńca do grona innych ludzi spośród których można wyłonić dobrego ).
"Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg" (ewidentnie widzę tutaj upomnienie)

Czyżby to  nie świadczyło o tym, że ten fragment jest mylnie wykorzystywany przez ludzi
siejących zamęt?
bo powołują się na ten fragment, próbując udowadniać to że niby Jezus nie jest Bogiem a cały ich argument , opiera się tylko na ostatnim zdaniu "
Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg" a nie na całej wypowiedzi.

Zresztą Jak Jednorodzonemu Synowi Bożemu, Jedynemu Bogu zrodzonemu z Jedynego Boga przed Wszystkimi Wiekami można chcieć tak umniejszać chwałę?  i sprowadzać go do tylko zwykłego Człowieka?
I argumentować że skoro powiedział że Sam Bóg jest dobry, to nie może być Bogiem.

Natomiast uważam że ten fragment wykorzystywany pod kątem takiego mylnego argumentu że Jezus nie jest Bogiem, bo powiedział że Sam Bóg jest dobry.
To trochę słabo. Bo moim zdaniem, pozbawione  jest to logiki.

Ten młodzieniec pyta  o jedno : Nauczycielu Dobry co mam czynić?
a Jezus mu odpowiada w ogóle co innego, Dlaczego nazywasz mnie dobrym?
a nagle odpowiada jeszcze coś innego, nikt nie jest dobry ,tylko sam Bóg.
 i ten argument ma świadczyć o tym że niby Jezus nie jest Bogiem.
I dodatkowo, jeszcze wyrwany z kontekstu.

A tak po za tym uważam że dosyć logiczne, że Jezus jest Jedynym Bogiem, Jednorodzonym Synem Boga Jedynego, Synem Bożym i zarazem Synem Człowieczym.

bo co ludziom to się w głowie nie mieści? jak to możliwe?
Skoro Bóg Ojciec jest Jedynym Bogiem, to jak Jezus też może być Jedynym Bogiem?

natomiast moja odpowiedź jest taka:
 to jakby Bóg miałby być Wszechpotężny skoro w tej Kwestii "Wszechpotęga" Boga Ograniczała by się w ten sposób…? i ograniczyła by do pozbawienia boskości Syna, który jest Bogiem? "bo zrozumienie tego, przekracza granice rozumu." i według rozumu ludzkiego Skoro jest Jeden Bóg, to jak Ojciec Bóg Jedyny Bóg to jak  Syn Boży Jedynym Bogiem?

Myślę że ta moja odpowiedz  jest bardziej logiczna  niż na podstawie tego fragmentu, (ostatniego zdania tego fragmentu) argumentowanie  że Jezus nie jest Bogiem, tylko Synem Bożym.

Zresztą idealnie Katolicyzm definiuje to zagadnienie. Podstawy Katolicyzmu
Syn jest Tym Kim jest Ojciec (Bóg), a zarazem nie jest Tym Kim Ojciec(Bóg) -> Syn Boży
A teraz taki dodatek:

Czy zwracanie się do Jezusa w modlitwie lub w pieśni pogrzebowej  Dobry Jezu(…)
a Nasz Panie racz mu dać wieczne odpoczywanie” coś w ten deseń  jak niektórzy mówią lub śpiewają podczas tak przykrego wydarzenia jak pogrzeb- czy to ma sens?

Oczywiście że nie ma sensu, no bo jaki ma sens,  skoro jest tylko Jeden Prawdziwy Jezus Chrystus.
Nie ma innych  Jezusów, spośród których można wyłonić dobrego bo jest tylko Jeden.
Nie ma innych Jezusów .To jak Dobry Jezu?
Są tylko ludzie którzy poddają się za fałszywych Jezusów.

I tak samo czy mówienie "Dobry Boże"
nie jest obrazą Boga?
nie ma innych bogów, pośród których można wyłonić dobrego
bo przecież istnieje Jedyny Bóg, o którym pouczył Jezus

sobota, 17 czerwca 2017

Niedzielna Ofiara z Jezusa

W dzisiejszym wpisie zajmę się na temat Niedzielnej Ofiary z  Jezusa
a mianowicie, co niedziele dochodzi do transubstancjacji czy jakoś tak
czyli opłatek - hostia - po przeistoczeniu , przeinacza się w ciało Jezusa, a wino w krew.
W tą krew,  którą nam wiernym Kosciołowi Katolickiemu nie pozwala się pić.
Sprawdzałem na internecie powody dlaczego zabronili  ludziom  napić się tej drogocennej krwi
podczas Mszy Św.
No i doszukałem się  dosyć sensownego argumentu, bo miedzy innymi dlatego, że ludzie bardzo obawiali się tego, że  kropla krwi, po przeistoczeniu, spłynie po kubeczku, i kapnie na ziemie.
Argument bardzo mocny, gdyż w tamtym okresie, kilka wieków wstecz,
rzeczywiscie patrząc generalnie na tamten okres i na religijność mocno zakultywowaną w społeczeństwie, ludzie rzeczywiscie  mogli się tym przejmować. W sumie jak ja sam był pił, to chyba sam bym się bardzo denerwował czy ani jedna kropla nie spłynie gdzies po kielichu czy coś. Czy ani jedna kropla wina po konsekracji, nie zmarnuje się. No bo skoro żywy Chrystus pod postacią wina, w kilku kroplach miałby skapnąć na podłoge,  lub po kubku, to rzeczywiscie mogło powodować niepokój, wśród ludzi którzy w tamtym czasie przyjmowali Eucharystie pod dwoma postaciami.

Ale mimo to, w moim odczuciu ten argument nie jest na tyle mocny  aby zakazywać spożywać wiernymi Wina przeistoczonego w krew, i co nie zmienia faktu że nie miałbym nic przeciwko aby co niedziele je spożywać.

Ale wracając do Ofiary z Jezusa Chrystusa, która się dokonuje podczas Mszy Św.
Wiele osób, którzy nie wierzą w ten cud który się dokonuje podczas  każdej Mszy Św , używają argumentu z Pisma Świętego który brzmi mniej więcej w ten sposób
Chrystus złożył Ofiarę - raz na zawsze -  czy coś ten deseń, taki podają argument.
W tym miejscu myśle że warto przypomnieć że Ofiara która dokonuje się na Ołtarzu czyli bezkrwawa,  ale makabryczna
bo Przeistoczone Ciało  JEzusa W Hosti jest łamane, następnie polewane przeistoczonym Winem w Krwią nie jest na przebłaganie grzechów,  ani na ich odpuszczenie.
Mało tego z Listu do Koryntian
"Dlatego też kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej. (28) Niech przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha. (29) Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało [Pańskie], wyrok sobie spożywa i pije. (30) Dlatego to właśnie wielu wśród was słabych i chorych i wielu też umarło."
A więc doskonale jest tutaj ujęte, że spożywanie Hostii na Odpuszczenie Grzechów jest Świętokradztwem, dlatego w Kościele Katolickim, jest spowiedź. Dopiero spożyć można Eucharystie, jeżeli spełni się wymogi Kościoła czyli Spowiedź i dopiero po odpuszczeniu grzechów w Konfesjonalne można przyjąć Ciało Chrystusa. A  i dodatkowo przed tym momentem przyjęciem Ciała Chrystusa, jest jeszcze spowiedź powszechna, która odpuszcza lekkie grzechy, tzn no takie tam jakieś drobne przewinienia względem Boga bliźnich i tym podobne.

 A wiec Jezus na Krzyżu złozył Raz  Krwawą Ofiarę na Przebłaganie Grzechów, natomiast podczas Niedzielnej Mszy Św, dokonuje się Ofiara bez krwawa, ale nie na przebłaganie grzechów. Tylko na pamiątkę krwawej ofiary. Zgodnie z nakazem spożywania Jego Ciała i Krwi i czynienia Tego na Jego Pamiątke.




wtorek, 13 czerwca 2017

"o ojcu świętym"

O ile określenie papież umożliwia mi, nie nazywanie papieża "ojcem świętym",  zgodnie ze słowami zawartymi w Ewangelii  "Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie" Mt 23.
To jeżeli chodzi o zakonników, to nie mam pojęcia jak się do nich zwracać.
Gdyż określenie "ojciec" używane jest w stosunku do zakonników przez ludzi.
Dla Katolika, który czyta Pismo Święte, to może być dziwne rozmowa
z  zakonnikiem z próbą omijania zwrotu proszę "ojca"

Ja bynajmniej nie znam formy zastępczej tego rzeczownika.
Jeszcze jakbym wiedział do jakiego zakonu należy ten zakonnik np: do zakonu dominikańskiego,
to jeszcze wyratuje mnie określenie  typu proszę dominikanina. Natomiast co mam zrobić jeżeli spotykam osobę w habicie, i nie wiem jak grzecznościowo się do niej zwrócić? proszę zakonnika?
taki zwrot wydaje mi się trochę dziwny.

To jak inaczej mógłbym się zwracać w formie grzecznościowej do osób? które wymuszają abym nie stosował się do słów zawartych  w Ewangelii według św. Mateusza??

Jak mogę się inaczej zwracać? może na Pan? ale to tym bardziej dziwne, skoro ta osoba
jest zakonnikiem? a może ksiądz? ale skąd mam wiedzieć że dany zakonnik odprawia Msze Św?
i sprawuję funkcje kapłańskie?

Nie tylko ja mam z tym problem, wystarczy wejść na forum internetowe katolickie i na powtarzany wielokrotnie ten wątek i poczytać różne tłumaczenia zakonników mówiących że można tak mówić.
I wielce zachęcających do tego.  Odnoszę wrażenie że te wszystkie  argumenty są po prostu słabe.
Bo jak wytłumaczyć mają, nie stosowanie się do tego co jest napisane w Piśmie Świętym?
skoro oni sami, miedzy sobą tak siebie nazywają "ojcami" innych lub o zgrozo ojcami duchownymi"

Takie osoby, bardzo często  mówiąc o Bogu używając zwrotu Ojciec niebieski
No bo przecież forma "ojciec święty" zarezerwowana jest dla papieża.
O zgrozo!  Papież ma większy przywilej niż Bóg jeżeli chodzi o nazewnictwo?

Ogólnie jak słyszę formę ojciec święty od osób które w ten sposób nazywają papieża to w danym momencie tworzą się we mnie negatywne odczucia, irytacji, frustracji. I mało tego, odnoszę wrażenie że osoby które używają takiego zwrotu. Same od siebie tak mówią, nie dlatego ze ktoś im tak nakazał.

Czyż naturalną reakcja osoby nawet nie wierzącej? nie powinno być no sorry ale ty nie jesteś moim ojcem? to dlaczego mam się do Ciebie zwracać w formie jak do Ojca? ale jak można spodziewać się takiej reakcji skoro takie nazywanie papieża się przyjęło w społeczności katolickiej?


sobota, 10 czerwca 2017

Króciutki wpis

W dzisiejszym wpisie podzielę się moim krótkim komentarzem na temat słów zawartych Ewangelii według św Łukasza
 "Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem" (Łk 14,26).

Mój komentarz:

 Jeśli ktoś nienawidzi swoich rodziców, siebie itd może być uczniem Chrystusa.
Przy czym nie należy tych słów traktować jako powinność, te słowa dotyczą stanu określonej osoby
która już ma w nienawiści swoich rodziców, braci itd.



No i tyle w tym króciutkim wpisie na ten temat.

sobota, 27 maja 2017

O dzieciach Bożych

W dzisiejszym rozważaniu podzielę się moim spostrzeżeniem i moim zdaniem na temat dzieci Bożych. A mianowicie, mnóstwo razy można usłyszeć taki tekst, że wszyscy jesteśmy dziećmi Boga.

 Ja nie zgadzam się z tym, i uważam że jest to kłamstwo. W tym wpisie postanowiłem skonfrontować się z tym, jak dla mnie fałszywym tekstem.
Ten tekst, że wszyscy jesteśmy dziećmi Boga,powoduje u mnie, takie odczucie że mam ochotę rzygać tęczą na kilometr. Takie rozumowanie - bycie dzieckiem Bożym - przez wszystkich
- moim zdaniem  daje poczucie fałszywej przynależności do Boga.
Zresztą czemu mam się dziwić temu?
bo przecież taki, znany tekst, może powodować te "iluzjonistyczne poczucie przynależności do Boga" ale jaka jest prawda?
Postaram się moje rozważanie skonfrontować z Pismem Świętym.

"Na świecie było [Słowo],a świat stał się przez Nie,lecz świat Go nie poznał, Przyszło do swojej własności,a swoi Go nie przyjęli.Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego"(J 1)

Myśle że warto zadać sobie pytanie, czy wszyscy wierzą Jezusa? albo inaczej czy wszyscy uwierzyli w Jezusa? a więc twierdzenie że Wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi, jest fałszywe i moim zdaniem nie pokrywa się z rzeczywistością... bo jak Wszyscy są dziećmi Bożymi?, skoro tak naprawdę -nie wszyscy wierzą lub uwierzyli w Jezusa Chrystusa.

Ludzie Wierzą w Piekło, Wierzą w Niebo, Nawet w Czyściec - i wciąż powtarzają że Wszyscy jesteśmy dziećmi Boga. a co z Wiarą w Jezusa? Czy rzeczywiście Wiara w Niebo, Piekło, nawet w Czyściec daje prawo nazywać siebie dzieckiem Bożym?

Ja Mocno wierzę w to że tylko wiara w Jezusa, pozwala stać się dzieckiem Bożym  i to wiara w Jezusa daje prawo nazywania się dzieckiem Bożym.

Natomiast odnoszę wrażenie że dużo osób którzy powtarzają ten slogan "wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi" to wiele z tych osób po prostu nie wierzą w Jezusa.
Wierzą w jakieś swoje przekonania, różne teorie dotyczące Boga, ale pomijają wiarę w Jezusa Chrystusa. Dużo ludzi przyjmuję do wiadomości że Mesjaszem był Jezus i Zmartwychwstał i na tym się kończy. Ani nie zagłębiają się bardziej w temat Jezusa Chrystusa, ani nawet nie mają ochoty czytać Pisma Świętego i Nauk w Nim Zawartych i nawet nie chcą się stosować do Nich.

W moim odczuciu taka wiara jest albo po prostu powierzchowna albo po prostu praktykują Swoją Własną Religie, ale bez "Wiary" lub nazwałbym to praktykowaniem swoich przekonań ale bez wiary w Jezusa. Bo jak można wierzenie w Boga wśród społeczności Chrześcijańskich  nazywać Wiarą w Boga? skoro notorycznie pomijany jest Jezus?

Zamiast wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi,  te zdanie powinno brzmieć mniej więcej "Wszyscy My, co Wierzymy w Jezusa Chrystusa, jesteśmy dziećmi Bożymi" wtedy myślę że większy aspekt i nacisk byłby na Jezusa, i może ludzie bardziej skupiali się na Jezusie niż na tym "pustym" sloganie byciem dzieckiem Bożym, bez wiary w Jezusa.

Jest mnóstwo wymyślonych teorii, i jakiś idei, wprowadzających błąd przy czyniących się do omijania tej kwintesencji wiary "tylko Jezus"
Bo nie oszukujmy się wiele ludzi próbują oddawać cześć Bogu Ojcu na różne sposoby, przez rożne sposoby - omijające Jezusa Chrystusa, bo tak trudno jest im przyjąć do wiadomości że przez oddawanie czci Synowi-Jezusowi Chrystusowi, oddają cześć Bogu. A reszta to bałwochwalstwo. Czyż nie mam racji?
"Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, [o Nim] pouczył(J 1, 18)